Górnicy krzyczeli: wychodź szczurze
Około trzystu górników reprezentujących kilka górniczych central związkowych zjechała wczoraj do Tychów domagając się dymisji prezesa zarządu Nadwiślańskiej Spółki Węglowej Lecha Wiznera. Demonstracja związkowców z Solidarności, Kontry, Związku Zawodowego Pracowników Dołowych oraz Kadry z kopalń należących do NSW rozpoczęła się o godz. 10.00 i od tego czasu przez godzinę siedziba spółki obrzucana była petardami, pomidorami i jajkami. Górnicy przy pomocy gwizdków, syren i okrzyków: wychodź szczurze chcieli wymusić na prezesie spółki wyjście z budynku, jednak prezesa nie było, bo wyjechał do Warszawy. Górniczy przyjęli tę wiadomość okrzykami: uciekł szczur i niech zostanie w Warszawie.
11447 |8700 |1742 |4545 |3268 |9912 |17426 |2978 |10571 |9516 |