gofi.betro

:::Menu:::

:::News:::

:::RSS:::

Miedź Legnica - MMTS Kwidzyn 25:24


Do 21 minuty meczu w Legnicy wszystko przebiegało zgodnie z planem i wydawało się, że szczypiorniści MMTS bez problemu zainkasują 2 pkt. za zwycięstwo. Niestety później kwidzynianie zapomnieli jak się gra w piłkę ręczną i nieoczekiwanie przegrali z ligowym słabeuszem, Miedzią.
- Powodów do tragedii nie ma, ale takich meczów nie możemy przegrywać. Wydawało się, że osiągnęliśmy już taki pułap, że z takimi zespołami jak Miedź nie będziemy przegrywać - komentuje trener MMTS, Zbigniew Markuszewski.
Niestety w Legnicy kwidzynianom znów przytrafiło się kilka przestojów i to zadecydowało o ich porażce. W 21 minucie MMTS prowadził 12:7, ale potem do końca pierwszej połowy zdobył tylko jedną bramkę, a rywale aż 6 i po 30 minutach był remis 13:13.
- Pozwoliliśmy rywalom uwierzyć, że mogą z nami powalczyć i oni to wykorzystali - podkreśla trener MMTS.
Rozochoceni gospodarze krótko po przerwie zyskali 3 gole przewagi, ale kwidzynianie zdołali zniwelować straty. W 50 minucie było tylko 21:20 dla Miedzi, ale w końcówce legniczanie potrafili obronić tę nikłą przewagę.
Niestety tym razem w szeregach MMTS zupełnie rozczarowali zawodnicy grający po prawej stronie boiska, obaj rozgrywający - Daniel Urbanowicz i Dzmitry Marhun oraz skrzydłowy Jacek Wardziński.
- Nie wiem co się dzieje, bo w przedsezonowych sparingach ci zawodnicy stanowili o sile naszej drużyny. W dodatku Jacek do tej pory w każdym meczu grał dobrze, a w Legnicy spisał się kiepsko - kończy szkoleniowiec kwidzynian.



2588 |14539 |11714 |18364 |1454 |951 |7777 |13541 |7297 |6087 |