Z Zaolzia
Jeden z dwóch górników, którzy dwa tygodnie temu zginęli w kopalni Dąbrowa wiedział, że w chodniku nie działa wentylacja, ale mimo to postanowił z kolegą wejść na zagrożony teren — ogłosiła komisja badająca przyczynę tragicznego wypadku. 35-letni górnik z Karwiny oraz jego o rok młodszy kolega z Hawierzowa — jak pisaliśmy przed tygodniem — udusili się w chodniku, w którym nie działała wentylacja, ale o zagrożeniu informował systemalarmowy.
21951 |19287 |3847 |21570 |3164 |7107 |1963 |3903 |10026 |10080 |