gofi.betro

:::Menu:::

:::News:::

:::RSS:::

Proces w sprawie brutalnego morderstwa



Do tego makabrycznego mordu doszło w Bielsku Podlaskim 5 listopada 2005 roku. Bandyci chcieli odzyskać rzekomo skradziony im telefon. Gdy znaleźli się w domu ofiar, telefonu nawet nie szukali. Ale wychodząc, mieszkanie zostawili całe we krwi. Jeden z pobitych był już martwy, drugi dogorywał.
– Jak wychodziliśmy stamtąd to obaj jeszcze żyli. Czyn ten mogli popełnić ci mężczyźni, którzy później przyszli – mówił wczoraj w sądzie młodszy z oskarżonych, 27-letni mężczyzna o pseudonimie „Żuk.
Inaczej tłumaczył się drugi ze sprawców, 48 – letni Wowka. Sąd odczytał jego wyjaśnienia:
– Szukałem w tym mieszkaniu telefonu, który mi zginął. Jak zaczepiłem jednego z tych dwóch mężczyzn, to on mówił, że nic nie wie. Ale wiedziałem, że kłamie. Szarpałem się z nim, ale to „Żuk nagle wpadł we wściekłość. Uderzył tego drugiego. Potem w ogóle wpadł w szał i bił ich nóżką od krzesła. To jakiś psychopata!
Zdaniem prokuratury, obaj oskarżeni wykazali się wyjątkowym zapałem do bicia. I obaj bili bez opamiętania, nie szczędząc ofiarom uderzeń po głowie.
Proces będzie kontynuowany.



13850 |1580 |3917 |4271 |584 |6300 |1089 |1357 |20325 |19136 |