Ludzie nie chcą słyszeć o składowisku odpadów
Sprawa wysypiska śmieci w Mszanie wraca jak bumerang. Trzy lata temu gminni urzędnicy postanowili razem z władzami Jastrzębskiej Spółki Węglowej utworzyć w gminie wysypisko. Miało powstać na terenie byłych szybów zachodnich nieczynnej kopalni Moszczenica. Obie strony podpisały stosowne porozumienie. Wszystko odbyło się z olbrzymią pompą. Do małej miejscowości przyjechał wtedy nawet ówczesny minister Janusz Steinhoff. Pomysłu budowy wysypiska nie zaakceptowali jednak mieszkańcy. Protestowali zwłaszcza mszanianie mieszkający w tej części gminy, w której miało powstać składowisko. Pod okolicznościową petycją podpisały się 363 osoby. Plany nie podobały się też mieszkańcom jastrzębskich dzielnic, które sąsiadują z Mszaną. Ostatecznie we wrześniu 1999 roku gminni rajcy zrezygnowali z pomysłu budowy wysypiska.
17117 |20169 |190 |15246 |14938 |17952 |14213 |19999 |13556 |2572 |