Lębork. Uczyli go pokory
Pięciu uczniów jednego z lęborskich gimnazjów od początku roku szkolnego znęcało się nad swoim kolegą. Jak sami stwierdzają, dla nich była to zabawa, chcieli go nauczyć pokory. Najczęściej 15-letni Robert dostawał uderzenia w tył szyi, tzw. ,karczycha. Przypadków znęcania miało być o wiele więcej, także tych bardziej brutalnych - raz chłopak został tak poturbowany, że zasłabł i wrócił do domu. Jednak według dyrektora szkoły i szkolnego pedagoga, tak drastyczne zdarzenia nie miały miejsca. To oni zainteresowali sprawą policję. Teraz tego żałują.
- Nie ma takiej szkoły, w której uczniowie nie znęcaliby się nad swoimi rówieśnikami - uważa Krystyna Franczak, szkolny pedagog. - Dyrektorzy, pedagodzy czy nauczyciele starają się to ukryć. My tego nie zrobiliśmy, a teraz żałujemy. Chcieliśmy dobrze. Tymczasem nasza placówka została napiętnowana. Wszyscy zarzucają nam, że nie zareagowaliśmy od razu, a my po prostu wcześniej nic nie wiedzieliśmy o tych wypadkach.
Policja nabrała wody w usta. Od rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Policji w Lęborku usłyszeliśmy, że do czasu wyjaśnienia tych zdarzeń dla dobra sprawy nie udziela wyjaśnień. Wiadomo jednak, że już jest po pierwszych przesłuchaniach sprawców.
8546 |4643 |4268 |6723 |13503 |916 |6528 |505 |5185 |934 |