gofi.betro

:::Menu:::

:::News:::

:::RSS:::

Uśmiech Dragana


(POLKOWICE) Piłkarze Górnika Polkowice są rewelacją nowego sezonu. Dotyczy to zarówno ligi jak i rozgrywek o Puchar Ligi. - Jesteśmy uodpornieni na sodówkę. Do tej pory mieliśmy bardzo dobry układ w lidze, w Pucharze Ligi. Dopiero mecz z Ceramiką Opoczno pokazał, że stać nas naprawdę na dobry futbol - cieszył się trener Mirosław Dragan, trener Górnika.
Polkowiczanie nie wiedząc ile mają w kasie pieniędzy budowali zespół z...łapanki. Mirosław Dragan, trener polkowiczan: - To prawda. Na dobrą sprawę nikt z mojej listy życzeń do nas nie trafił, bo przecież nawet Norki na liście nie było, bo przymierzałem się do Primela, Banaszyńskiego czy Kitowicza. Szymański? Temat pojawił się wówczas kiedy się okazało, że nie będzie nas stać na transfer Wojciechowskiego z Konina i Chromińskiego z Groclinu - wyznaje szkoleniowiec Górnika. A dyrektor klubu Artur Sikorski podkreśla, że przejścia wszystkich ośmiu nowych zawodników, którzy trafili do Polkowic zostały sfinansowane za pieniądze uzyskane z transferu Radosława Bugaja do Polaru.
- Schody dopiero się zaczną, bo już nasze tylne formacje są wykartkowane. Nie będę mógł skorzystać z kartkowiczów Szymańskiego, Żyluka i Jeziornego oraz z Norki, który jedzie na zgrupowanie kadry młodzieżowej. Zastąpi go Kijewski - dodaje trener Dragan.
Wszystkim dopisują humory. Nawet Sławkowi Kułykowi, który oszczędzając na mieszkanie nie może pozwolić sobie na kupno samochodu i musi do Polkowic dojeżdżać busami z Legnicy. - Czuję się znakomicie, ale w decydujących momentach brakuje mi szybkości Gorząda czy depnięcia Urbaniaka. W meczu z Ceramiką miałem trzy setki i nic. Grając w Polarze też nie miałem fartu. Może w Zabrzu. gdzie w środę zagramy Puchar Ligi trafię do bramki rywali - powiedział na koniec piłkarz.



20298 |14595 |16964 |4058 |791 |3044 |3177 |6164 |5549 |4057 |